hrabstwoklodzkieliliadwa.mojabudowa.pl - od 11-05-2011 blog czytało 7590, (wpisów: 45, obserwuje: 8) |
| Projekt domu: LILIA II | autor: Artur Mazurski | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem z piwnicą | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 5009 |
| Liczba wpisów: | 73557 |
| Liczba komentarzy: | 272028 |
| Liczba zdjęć: | 217589 |
| Użytkownicy online: | 362 |
Witam wszystkich blogowiczów.Jak widać u nas się nic nie dzieje już dwa miesiące.Firma która nam buduje dom poprostu nas olewa.Ale od początku.Pierwszą przyczyną opóźnienia prac było brak dachówki.Pierwotnie miał być Roben brązowy(był nie dostępny w szybkim czasie) więc zmieniliśmy na Ruppceramika Brązowy sirius.W sumie zmiana jest na korzyść ,ale oczywiście za dopłatą.Dodam,że to firma miała zamawiać towar.Po trzech tygodniach był już cały towar.W między czasie Pan z Tartaku trzymając wieźbę na płacu dwa miesiące stracił cierpłiwość do firmy która miała zapłacić resztę za wykonanie wieźby i ją pocioł na wymiar innej wieźby.(Wcale się nie dziwię).Pozatym też już byśmy nie byli pewni czy taka wieźba byłaby dobra po tak długim czasie .Fakt jest taki ,że drewna nie ma.Tak jak już kiedyś pisałam firma jest z Włocławka i póki co ,ani firmy ,ani towaru ani dachu a zima w Kotlinie Kłodzkiej przychodzi troszkę szybciej niż na Kujawach.Oczywiście trzeba było wybrać się do prawnika.Napisaliśmy do nich pismo o rozpoczęcie prac przez firmę w ciągu trzech dni i ukończeniu w ciągu 14 dni.Jak wiadomo nie doczekaliśmy się na odpowiedź ani na przyjazd firmy.Naprwdę nie chcieliśmy dochodzić do porozumienia przez prawnika lecz nie mieliśmy wyboru.Termin wykonania pracy minoł bez powrotnie 9 października ewidętnie firma nie wywiązuje sie z umowy.Aktualnie towar jest w hurtowni a wymówki firmy są takie że nie mają czasu że nie było prądu na budowie (ale piwnicę parter postawili bez problemu) że się boją przyjechać bo im nie zapłacimy(gdzie zaliczkę na poczet materiału dostali na samym początku i mają zapłacona za 3 etapy) i że jesteśmy upierdliwym klijentem(wymagania co do wykonania pracy to chyba każdy ma budujemy dla siebię a nie dla wroga).I tu nadmienie że znaszej strony wypłaty były za każdy etap bez opóźnień nawet zapłaciliśmy za 3 etap gdzie pozostało skónczyć parę drobnostek ale człowiek zaufa to teraz ma.Dziwię się firmię, że tak postępuje,że nie chcą wyjść z tej sytuacji z twarzą zosło na 2 tygodnie pracy a tak wiele jest problemów.W sumie chcemy aby firma skończyła ale niestety nie mamy z ich strony pozytywnych sygnałów.Najgorsze jest to że idzie zima i cała ich praca bez zabezpieczenia może ulec zniszczeniu.Jesteśmy roszczarowani i razgoryczeni.Jedno jest pewne nie poddamy sie bo to są nasze marzena mieć własny dom.Na początku praca szła i dobrze i szybko prąd firma miała od siąsieda wodę w budynku po trzech tegodniach.Sprawnie radzili sobie ze wszystkim więc tym bardziej nie rozumiem teraz ich postawy.Doradzicie co możemy zrobić w tej sytuacji umowa jest ale chyba tylko dla nas ma ona jakieś znaczenie i dleczego firmie nie zależy na dobrej opini.Dlaczego mamy takiego pecha i nadodatek ta nadchodząca zima nie ułatwia sprawy.Można wiele zrozumieś jeśli sie uczciwie rozmawia. Kończąc gratuluje wszystkim że będą mieli daszek na zimę oraz dobrego wyboru ekipy budowlanej.
Tyle pracy jeszcze przed nami.Na ten rok plan jest taki stan surowy otwarty, ogrodzenie i wjazd.Dom się buduje, ogrodzenie wstrzymane ponieważ najwpierw musimy zniwelować teren mam nadzieję , że to będzie już w następnym tygodniu.Jeśli chodzi o ten wjazd to papiery tzn. projek wjazdu znajduje się w dalszym ciągu w bierze dróg powiatowych.Nie wiem już jak z tymi ludzimi rozmawiać proszę ,aby wystawili opinię, gdyż jeszcze starostwo musi wydać zgodę na budowę tego wjazdu a chcemy to wykonać jeszcze przed listopadem.Trudno czasem zrozumieć niektóre przepisy.Jak by nie było rów należy do drogówki i na upartygo to oni powinni oczyścić rowy.Więc nie dość, że my to wykonamy a tonio nie będzie, to jeszcze utrudnieją bo projek trzeba bo pozwolenie a podczas wykonania pracy opłata ze zajęcie pasa ruchu drogowogo.
Gdzie koparka będzie stała na naszej działce.Uważam, że jest to wyciąganie kasy i zatruwanie życia takimi bzdurami..Ale nie mamy wyjścia.Co ciekawe drzewo ,które rosło na granicy rowu i naszej działki ,gdby nie wichura to my musieli byśmy wyciąć na własny koszt.A to dlatego że drogówce drzewo nie przeszkadzało.Chcieliśmy je zlikwidować gdyż psuło by nam nasze ogodzenie.Na całe szczęście sytuacja się zmieniła i to drogówka musiała na swój koszt ściąć topole.
Ale ile się musieliśmy namęczyć; podania ,zdjęcia itd (trwało to dwa miesiące).Myślę że drogówka złośliwei trzyma te papiery(odnośnie wjazdu) ponieważ musieli to drzewo wyciąć.Myślę że te wszystkie większe lub mniesze kłopoty pójdą w niepamieć kiedy jeż będziemy mieszkać.Lampka wina przy blasku kominka i relaks na tarasie oraz poczucie własnego miejsca na ziemi.Mały biały domek.













